Net-billing — jak działa rozliczenie fotowoltaiki (z przykładem)

FotowoltaikaRedakcja CzystyWat6 min czytaniaaktualizacja: 5 lipca 2026
Spis treści
  1. Net-billing kontra net-metering — co się zmieniło
  2. Jak działa rozliczenie — krok po kroku
  3. RCE i RCEm — skąd się bierze cena sprzedaży
  4. Współczynnik 1,23 — bonus na Twoją korzyść
  5. Przykład rozliczenia — na liczbach
  6. Co się dzieje z niewykorzystanym depozytem
  7. Jak czytać swoje rozliczenie
  8. Powiązane

Net-billing to system, który mylił chyba każdego prosumenta przy pierwszym rachunku. „Skoro oddałem do sieci więcej, niż pobrałem, to czemu mam dopłatę?” — bo net-billing nie liczy kilowatogodzin jeden do jednego jak dawny system. Tu liczą się złotówki, a nie kilowatogodziny: nadwyżki sprzedajesz po cenie rynkowej (niskiej), a prąd kupujesz po cenie detalicznej (wysokiej). Zrozumienie tej różnicy to klucz do sensownego korzystania z fotowoltaiki. W tym przewodniku rozkładamy net-billing na czynniki pierwsze — krok po kroku, z przykładem liczbowym rozliczenia.

Stan na 5 lipca 2026.

Net-billing kontra net-metering — co się zmieniło

Do połowy 2022 roku prosumenci rozliczali się w net-meteringu: sieć działała jak magazyn. Oddawałeś nadwyżkę latem i odbierałeś ją zimą niemal jeden do jednego (z niewielkim „opustem”). To był świetny układ — ale zamknięty dla nowych instalacji.

Od lipca 2022 obowiązuje net-billing, oparty na wartości, nie na ilości energii. Nadwyżki, które oddajesz do sieci, są sprzedawane po cenie rynkowej, a środki trafiają na Twoje konto prosumenckie (depozyt), z którego opłacasz prąd pobrany z sieci — kupowany już po pełnej cenie detalicznej. Różnica między tymi cenami jest sednem całego systemu.

Jak działa rozliczenie — krok po kroku

Prześledźmy drogę każdej kilowatogodziny, którą wyprodukują Twoje panele:

  1. Produkcja i autokonsumpcja. Gdy panele produkują, w pierwszej kolejności prąd zasila Twój dom na bieżąco. Ta energia jest „darmowa” — nie kupujesz jej i nie sprzedajesz. To najcenniejsza część produkcji.
  2. Nadwyżka do sieci. Czego nie zużyjesz na bieżąco, płynie do sieci i jest sprzedawane po cenie rynkowej RCE z danej godziny.
  3. Wartość trafia na depozyt. Kwota ze sprzedaży (powiększona o współczynnik, o którym za chwilę) ląduje na Twoim depozycie prosumenckim — swego rodzaju wirtualnym portfelu.
  4. Pokrycie rachunków. Gdy pobierasz prąd z sieci (wieczorem, zimą), płacisz za niego pełną cenę detaliczną — ale pokrywasz ją środkami z depozytu.

I tu pojawia się mechanizm, który wielu prosumentów pomija: sprzedajesz taniej, niż kupujesz. Ceny RCE potrafią w słoneczne południe spaść do kilkunastu groszy za kWh, a prąd z sieci kosztuje ponad złotówkę z dystrybucją. Dlatego oddawanie nadwyżek jest najsłabszym sposobem na wykorzystanie własnej energii — a autokonsumpcja najlepszym.

RCE i RCEm — skąd się bierze cena sprzedaży

RCE (rynkowa cena energii) to cena, po której sprzedajesz nadwyżki — i zmienia się ona co godzinę. Od lipca 2024 prosumentów rozlicza się właśnie według stawek godzinowych, a nie miesięcznej średniej (RCEm). W praktyce to niekorzystne dla oddających dużo w południe, bo wtedy w całym kraju jest nadmiar taniej energii ze słońca i cena spada najniżej. RCEm w niektórych miesiącach 2026 roku sięgała zaledwie kilkunastu groszy za kWh — historycznie nisko.

Wniosek jest prosty: im więcej energii zużyjesz na bieżąco, a im mniej oddasz w tani szczyt słoneczny, tym lepiej. Magazyn energii, który przesuwa nadwyżki z dnia na wieczór, wpisuje się w to idealnie.

Współczynnik 1,23 — bonus na Twoją korzyść

Żeby częściowo zrekompensować niekorzystne ceny, wprowadzono mechanizm współczynnika 1,23. Środki zgromadzone na depozycie prosumenckim są powiększane o ten mnożnik przy pokrywaniu kosztów zakupu energii. Innymi słowy: każda złotówka ze sprzedaży nadwyżek ma przy opłacaniu rachunków wartość 1,23 zł — to rekompensata za VAT. Realnie poprawia bilans net-billingu, choć nie zmienia podstawowej zasady, że sprzedaż jest tańsza od zakupu.

Przykład rozliczenia — na liczbach

Weźmy miesiąc dla instalacji, która oddała do sieci 300 kWh nadwyżki i pobrała 400 kWh:

PozycjaWyliczenieKwota
Sprzedaż nadwyżki300 kWh × ~0,35 zł (śr. RCE)~105 zł
Powiększenie o współczynnik×1,23~129 zł na depozycie
Koszt pobranego prądu400 kWh × ~1,05 zł~420 zł
Pokrycie z depozytu−129 zł
Do dopłaty420 − 129~291 zł

Widać, dlaczego „oddałem więcej, niż pobrałem” nie oznacza zerowego rachunku: 300 kWh sprzedanych za grosze nie pokryje 400 kWh kupionych po złotówce. To autokonsumpcja — energia zużyta zanim trafi do sieci — realnie obniża rachunek, a nie sama nadwyżka.

Co się dzieje z niewykorzystanym depozytem

Środki na depozycie masz do wykorzystania przez 12 miesięcy. Jeśli po tym czasie zostanie nadwyżka (bo wyprodukowałeś znacznie więcej, niż zużywasz), część niewykorzystanych środków jest zwracana w formie wypłaty — ale z ograniczeniem (historycznie do 20% wartości energii wprowadzonej w danym miesiącu). Dlatego przewymiarowanie instalacji „na zapas” w net-billingu się nie opłaca: nadwyżki, których nie zużyjesz, sprzedajesz tanio i tylko w części odzyskujesz.

Jak czytać swoje rozliczenie

  • Autokonsumpcja — energia zużyta na bieżąco. Im wyższa, tym niższy rachunek. To liczba, na którą realnie masz wpływ.
  • Energia wprowadzona (oddana) i jej wartość po RCE — to zasila depozyt.
  • Energia pobrana i jej koszt po cenie detalicznej — to pokrywasz z depozytu i dopłaty.
  • Saldo depozytu — Twój „portfel” na kolejne miesiące.

Najczęstsze pytania

Na czym polega net-billing?

Net-billing to system rozliczania prosumentów oparty na wartości energii, a nie jej ilości. Nadwyżki oddane do sieci sprzedajesz po cenie rynkowej RCE, a środki trafiają na depozyt prosumencki, z którego pokrywasz koszt prądu pobranego z sieci — kupowanego po pełnej cenie detalicznej.

Dlaczego mam dopłatę, skoro oddałem więcej prądu, niż pobrałem?

Bo net-billing liczy złotówki, nie kilowatogodziny. Nadwyżki sprzedajesz tanio (ceny RCE bywają kilkanaście groszy za kWh), a prąd z sieci kupujesz drogo (ponad złotówkę). Nawet większa ilość oddanej energii nie pokryje wartościowo mniejszej ilości kupionej po wyższej cenie.

Co to jest współczynnik 1,23 w net-billingu?

To mnożnik, o który powiększane są środki na depozycie prosumenckim przy pokrywaniu kosztów zakupu energii — rekompensata za VAT. Każda złotówka ze sprzedaży nadwyżek ma przy opłacaniu rachunków wartość 1,23 zł, co poprawia bilans, ale nie zmienia zasady, że sprzedajesz taniej, niż kupujesz.

Co się dzieje z niewykorzystanym depozytem prosumenckim?

Środki masz do wykorzystania przez 12 miesięcy. Niewykorzystaną nadwyżkę częściowo zwraca się w formie wypłaty, ale z ograniczeniem (historycznie do 20% wartości energii wprowadzonej w danym miesiącu). Dlatego przewymiarowanie instalacji w net-billingu się nie opłaca.

Czym różni się net-billing od net-meteringu?

Net-metering (do lipca 2022) rozliczał energię ilościowo — sieć działała jak magazyn, a nadwyżki odbierałeś niemal jeden do jednego. Net-billing rozlicza wartościowo: sprzedajesz nadwyżki po cenie rynkowej i kupujesz prąd po cenie detalicznej. Net-metering jest zamknięty dla nowych instalacji.

Powiązane

Czytaj dalej w dziale Fotowoltaika

Bezpłatnie · dotacje 2026

Chcesz skorzystać z dotacji, ale gubisz się w programach?

Zostaw imię i e-mail, a nasz zespół przygotuje dla Ciebie komplet informacji o dofinansowaniach, które Ci przysługują — i przypomni, gdy ruszy nabór. Bezpłatnie i bez zobowiązań.

Bez spamu. Twoje dane wykorzystamy wyłącznie do kontaktu w sprawie dotacji.